Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki.
Więcej informacji w Polityce plików cookies.

Klub Miłośników Koni zima 2009
piątek, 25 listopada 2011 16:13

Koło Miłośników Koni rozpoczęło swoją działalność w lutym 2009 roku. Naszymi opiekunami zostali pani Ola i pan Andrzej. Wielu z nas zostało zaproszonych na zebranie organizacyjne, na którym  opiekunowie opowiedzieli o  zasadach i regulaminie Koła oraz zadaniach i wyzwaniach, które nas czekają. Mogliśmy zadawać pytania, a nasi opiekunowie cierpliwie rozwiewali nasze wątpliwości. Dzięki uprzejmości Pana Pawła z OŚRODKA JEŹDZIECKIEGO "HORS-PRO" Stadninę odwiedzamy w każdy piątek.

 

 

 

Kartki z kalendarza

 

PIERWSZE SPOTKANIE

Nadszedł długo oczekiwany piątek. Bardzo podekscytowani udaliśmy się do Stadniny koni należącej do  Akademickiego Ośrodka Jeździeckiego przy  Szczecińskim Uniwersytecie Technologicznym. Tam spotkaliśmy się z Panem Robertem, który oprowadził nas po stadninie i zapoznał  z naszymi obowiązkami i przyszłymi  ( jak się okazało ) PUPILAMI  :-)  ( AMANTEM, BRUTALEM, TOSKANIĄ, BARONEM …). Z lekką nutką przerażenia przełamaliśmy pierwsze lody. Pieszczotom nie było końca, ale najważniejsze czekało nas za tydzień…..

 

 

 

PIERWSZY RAZ W SIODLE….:)

Kolejne spotkanie rozpoczęło się pracowicie. Czyszczenie kopyt, szczotkowanie sierści, wyczesywanie grzywy i ogonów wymagało nie lada wysiłku, umiejętności, a także odwagi. Nie każdy z nas przełamał lęk, niektórzy jednak od razu poczuli się jak ryba w wodzie. Do takich niewątpliwie zaliczał się: ADAŚ  I MONIKA

Pod koniec zajęć ku naszemu zaskoczeniu pan Robert oświadczył, że czas nauczyć się wsiadać na konia. Okazało się, że nie jest to proste zadanie zarówno dla nas jak i naszych opiekunów. „Konna wspinaczka” pokazała nam jak dobrze potrafimy wspierać się i współpracować nawzajem, a przy okazji towarzyszyło temu dużo śmiechu i dobrej zabawy:)

 

JUŻ W SIODLE , ALE JESZCZE NA LĄŻY….:)

Do Naszej pierwszej jazdy pan Robert wytypował „siłę spokoju  i chodzącą cierpliwość” w jednym – uwielbianego przez nas AMANTA. Po ostatnich radach, ostrzeżeniach i wskazówkach rozpoczęliśmy nasze pierwsze jazdy. Stopniowo poznawaliśmy czym jest stęp, kłus  i „POSTÓJ”:) ………na galop bowiem jeszcze długo musimy czekać i wiele się jeszcze nauczyć. Do Pogotowia wróciliśmy pełni wrażeń, emocji jak również świadomi istnienia mięśni, o których do tej pory nie mieliśmy pojęcia :) …………………………

 

Wreszcie „wolni”…………………………….:)

 

 

Nastąpił długo oczekiwany moment. Pan Robert zdecydował, że niektórzy z nas mogą wreszcie samodzielnie dosiadać konia. Nie wszyscy mogli to przeżyć – jednak  Adam, Dominik, Piotr, Dorota  Pamela mogli dziś samodzielnie na padoku spędzić z koniem wspaniałe sam na sam. Pan Robert oczywiście czuwał nad wszystkim i wiedzieliśmy, że jesteśmy bezpieczni. To była wspaniała nagroda za nasza wytrwałość  systematyczne uczęszczanie na zajęcia. W trakcie powroty opowieściom i wrażeniom nie było końca. Na twarzach widać było zadowolenie i dumę.

 

Nie tylko jazda ………………………

 

Nadszedł maj słoneczny i ciepły. Już bez kurtek i szalików. Piątkowe spotkania z naszymi pupilami są teraz dłuższe a wszystkie zajęcia odbywają się na świeżym powietrzu. Staramy się pomagać Panu Robertowi w codziennych czynnościach na terenie stadniny. Pewnie ciekawi Was co robimy? Sprzątamy teren wokół stajni oraz pomagamy przy pracach stajennych pod czujnym okiem Pani Agnieszki, która też nami się opiekuje. Z dużą ciekawością  i zainteresowaniem podglądamy prace weterynarza oraz innych pracowników stadniny. Nasza praca została doceniona. Uczestniczymy jako goście w święcie stadniny. Zabraliśmy ze sobą nasze młodsze koleżanki i kolegów. Tyle radości i niespodzianek: konkursy jazdy konnej, wspaniała przejażdżka tramwajem konnym i słodkie nagrody.  To był naprawdę niezapomniany dzień. Naszym  „maluchom” tak się spodobała wizyta w stadninie, że wielu z nich chce uczęszczać w przyszłym roku na zajęcia.

 

 

Zakończenie pierwszego sezonu……….

 

Rok szkolny dobiegł końca a wraz z nim nasze spotkania w stadninie. Uroczyste rozdanie świadectw było dobrą okazją do podsumowania naszych konnych doświadczeń. Pani Dyrektor przygotowała niespodziankę: na uroczystym apelu Adam, Ania, Dominik oraz Pamela otrzymali wspaniałe dyplomy i słodkie nagrody za wytrwałość i systematyczne uczęszczanie na zajęcia w stadninie. Teraz rozjedziemy się do domów a wielu z as pojedzie na kolonie i obozy- ale po wakacjach spotkamy się znowu bo nasi przyjaciele Amant, Brutal i Toskania na pewno będą na nas czekać. My już teraz za nimi tęsknimy.

W czasie wakacji z naszymi „pupilami” spotykać się będą maluchy z Tęczowego Domku. Do zobaczenia po wakacjach.

 

 
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj1725