Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki.
Więcej informacji w Polityce plików cookies.

„Pieczony ziemniak” w Brzózkach
wtorek, 02 października 2012 10:49

Wychowankowie naszej placówki po raz kolejny zostali zaproszeni do Ośrodka Szkoleniowo-Wypoczynkowego w Brzózkach. Dzięki uprzejmości i życzliwości Pani Gabrieli Giluń, dzieciaki spędziły cudowne chwile na łonie natury.

Wychowankowie czas spędzony w ośrodku Pani Gabrieli wspominają bardzo mile, wracają zadowoleni i pełni wrażeń.

W imieniu dyrekcji placówki oraz wychowanków bardzo gorąco dziękuję za zorganizowanie dzieciom czasu wolnego, sympatyczną atmosferę oraz wielką życzliwość..

 

 

28 września 2012 r. odbyło się Święto Pieczonego Ziemniaka. Święto obchodziliśmy w Brzózkach – tam też nocowaliśmy. Zbiórka była o godzinie 1400 zaraz po zakończeniu zajęć lekcyjnych przed Wielofunkcyjna Placówką Opiekuńczo-Wychowawczą przy ulicy Wszystkich Świętych 66. W obchodach brało udział 18 wychowanków z naszej placówki (interwencji oraz wsparcie dzienne).

Zaraz po przyjeździe poszliśmy poszukać drewna na ognisko. Następnie udaliśmy się na spacer na którym starsze dzieci chowali się w krzakach w celu przestraszenia. Trzeba podkreślić, że maluchy mają „stalowe” nerwy i niczego się nie boją, gdyż starszym się nie udało nikogo przestraszyć.

Po powrocie właścicielka ośrodka Pani Gabriela zaprosiła nas na przepyszną kolację, na której wszystkiego było pod dostatkiem… W ramach podziękowań całą grupa postanowiła posprzątać kawałek terenu zielonego.

Wieczorem został rozpalony girl i ognisko (tu się przyznam ognisko nie zostało jak zawsze rozpalone naturalnie np. korą brzozową – tylko rozpałką go gila – ale to wyłącznie dlatego, że wszyscy się nie mogli doczekać pieczonego ziemniaka ) kiełbaski jak i pieczone ziemniaczki były przepyszne. Tym razem młodzież nie doczekał się żadnej historii ale obiecuję na kolejnym tego typu spotkaniu będzie opowieść.

Następnego dnia skoro świt wybraliśmy się na grzyby… jednak ku naszemu rozczarowaniu nie znaleźliśmy ani jednego grzyba jadalnego. Po powrocie było przepyszne śniadanie… Następnie wielkie sprzątanie i pakowanie. Po wykonanie czynności wychowawcy zapewnili liczne rozrywki typu obieranie ziemniaka widelczykiem plastikowym, gry i zabawy. Odbył się sparing – mecz koszykówki w którym wygrali Pan Sławek i Pan Mariusz (wyniku lepiej nie podam ;-) ) po czym młodzież zaproponowała rewanż z wychowawcami w siatko-noge… no i także my odnieśliśmy zwycięstwo… Może następnym razem uda się młodzieży pokonać nas „starych” wychowawców… Kto jest chętny? Zapraszamy na kolejny wyjazd.. Kiedy…? Może jeszcze tego roku… pozdrawiam wszystkich którzy byli i zapraszam wszystkich tych kogo jeszcze nie było ;-) WARTO!!!

Agnieszka Bobrzycka, Mariusz Włodarz