Korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki.
Więcej informacji w Polityce plików cookies.

Obóz sportowy w Sianożętach
poniedziałek, 31 października 2011 09:08

Do PIRACKIEJ PRZYGODY jechaliśmy busem do Kołobrzegu. Jak przyjechaliśmy na miejsce to przywitał nas Pirat, z którym weszliśmy do piwnicy i oglądaliśmy różne zabytki i przedmioty, którymi posługiwali się piraci. Był tam też kot i pies, którzy bardzo się lubili. Kot był wielki i miał na imię Robinson a pies – Zuzia. Potem bawiliśmy się, śpiewaliśmy piosenkę i była bitwa na poduszki. Było super.

 


 

Pamela

 

Moja najlepsza przygoda to wyjazd rowerem do Kołobrzegu. Był niesamowity, wjechaliśmy w bagna i byliśmy cali w błocie. Droga była długa, musieliśmy przenosić rowery, było dużo przeszkód, było ciężko ale dałem radę i jestem bardzo zadowolony. Dobry humor nie opuszczała nas :) Dojechaliśmy na miejsce :) W nagrodę poszliśmy do kawiarni na pyszne lody i gofry. Na wycieczce byli sami spoko koledzy, lubię ich.

Marek

Dla mnie najlepszą przygodą było jeżdżenie rowerem po lesie. Nie było to zwykłe jeżdżenie, lecz z przeszkodami. Las był zabagniony, było w nim pełno połamanych drzew. Pan Sławek wymyślał dla nas nowe zadania do wykonania, zdobywaliśmy nagrody, bawiliśmy się i wygłupialiśmy z naszymi opiekunami :). Mogłem opiekować się młodszymi i pomagać im.

 

Sebastian

W Sianożętach jest cicho i pusto. Jak wyszliśmy w Święta na spacer, w mieście nie było nikogo. Było fajnie, można było się zrelaksować w cichym i spokojnym miasteczku.

Przemek

Bardzo podobały mi się treningi piłkarskie. Codziennie rano biegaliśmy, ćwiczyliśmy. Były treningi na plaży i boisku. Mogłem dać z siebie więcej niż zwykle, przełamywałem własne słabości.

Andrzej

Sianożęty mają w sobie dużo wdzięku, cisza i spokój pozwalają odpocząć. Podobała mi się wyprawa statkiem pirackim. Tego dnia było bardzo zimno i wiał wiatr. Na przedzie statku ochlapywały nas fale. Byliśmy zmarznięci ale zadowoleni. Po tej wyprawie poszliśmy na basen i mogliśmy ogrzać się w jacuzzi.

Krzysiek

Wyjazd był bardzo fajny. Święta spędziliśmy bardzo dobrze i wesoło. Codziennie dużo się działo, chodziliśmy na wycieczki, jeździliśmy rowerami, chodziliśmy na basen, spotykaliśmy się z fajnymi ludźmi, jedliśmy lody i pizzę. Każdy był dla siebie miły i było wesoło. Nie chciałam wracać. Bardzo chciałabym pojechać jeszcze raz.

Tereska

Nigdy nie zapomnę spotkania z piratami, byli śmieszni. Było fajnie i ciekawie, widzieliśmy stare bronie, biliśmy się poduszkami, wbijaliśmy gwoździe na pieńku, bawiliśmy ze zwierzętami. Było super.

Kacper

Najlepiej było jak rowerami jechaliśmy do Kołobrzegu do latarni morskiej. Kiedy jechaliśmy lasem, zaczęły się potworne bagna, były powywracane drzewa. Trzeba było z tym wszystkim się uporać, bawiliśmy się mimo, że byliśmy bardzo zmęczeni. Wyprawa była niesamowita.

Paweł

Bardzo dobrze bawiłem się na basenie, była ciepła woda i zjeżdżalnia. Mogliśmy się wygłupiać, pływać i chlapać. Było jacuzzi i sauna:) Robiliśmy zawody i jak zwykle były nagrody:)

 

Karol